Szczyrk - wielkanoc
Tak bardzo chciało mi się kontaktu z przyrodą, że nie mogłem się oprzeć, by już na wielkanoc nie pojechać gdzieś w plener. Traf chciał, że koleżanka córki była ostatniego lata w Szczyrku i tyle się naopowiadała o tej malej turystycznej miejscowości, że nawet i mnie i żonie smaka narobiła. Kiedy zaproponowałem żonie, byśmy po zimie troszkę świeżego powioetrza złapali i na wielkanoc gdzieś wyjechali, to prawie w jednym czasie przyszedł nam na myśl właśnie Szczyrk. Nasze dziwczynki wykrzyknęły tylko hura i zaraz tez rezerwowałem miejsce w hotelu. Gorąco polecam stronę internetową www.
Szczyrk on-line.com Cała baza hotelowa miasteczka, a do tego opisane wszystkie atrakcje i oczywiście zlaki turystyczne. Po górach, tośmy się za wiele nie nałazili. Szkoda, bo jako młodzian lubiłem wędrować, a teraz to iu nawet mnie się nie chciało, a co dopiero moim wygodnym panienkom. Święta w pensjonacie urządzone były tradycyjnie, jedzenie dobre, wypieki wyśmienite, no i ominęła nas ta przedświąteczna krzątanina i wielkie obżarstwo. To też się liczy.