Andrzejki - Wrażenia z imprezy andrzejkowej
Mój tata ma na imię Andrzej...nie jest więc nic dziwnego w tym, że właśnie w Andrzejki, wraz z moją mamą zrobiłyśmy mu małą niespodziankę. Jak zwykle o 8 rano poszedł do pracy, kompletnie nieświadomy tego, że gdy z niej wróci, będzie mile zaskoczony. Przez chwilę miałam nawet wrażenie, że sam zapomniał o tym, że są
Andrzejki. Gdy tylko zamknął za sobą drzwi przystąpiłyśmy z mamą do działania. Mama zaczęła piec ciasta i robić przeróżne potrawy, ja zaś zajęłam się przypominaniem zaproszonym gościom, że impreza zaczyna się o 17, następnie zaś przystroiłam cały nasz dom! Wszędzie wisiały kolorowe baloniki! A na koniec przygotowałam Andrzejkowe wróżby dla wszystkich! Ależ tata miał minę, gdy wrócił z pracy! Chyba długo nie zapomni o przygotowanych przez nas Andrzejkach.